Grzyba ni ma…

Tak się kiedyś szczęśliwie zadziało, że w dniu imienin pojawił się w moim życiu czworonóg. Sierściaty przyskórnie taki. Radosny sobie był i wokół. Serca kradł i swoim dzielił. I paparazzi z panci swej zrobił. I… Czytaj dalej

Dzisiaj

Dzień z serii „niech stanie się jutro”. Choróbsko na finiszu dziecia i moje, dwu-z-okładem-letni Niuniek od tygodnia nie wyściubiony dziubem na wietrzno-spłakaną nie tylko po wyborach Polskę, słonopotok podpowiekowy po raz dziś siedemdziesiąty. Matczyno… Czytaj dalej

Pięć blogów, którymi nie przestaję się zachwycać. Plus jeden

Blogosfera, lajfstajl wybebeszany w internecie – to pojęcia, które odpychały mnie odkąd pamiętam. Odkąd powstały pewnie. Ale czas ciążowo-macierzyński i cyberposzukiwania informacji wszelakich zweryfikowały nieco pogląd. Znalazłam sporo ciekawych adresów. Trafiły się też prawdziwe… Czytaj dalej

Dzień Rogala

Czasem myśl jakaś, niedojrzała jeszcze, poruszy mi w głowie miejsce wrażliwe. Zagnieździć próbuje się chwilę, a ja wyjmuję ją opuszkami, oglądam pod słońce, czasem elektryczne, drapię za uchem, po brzuszku masuję, badam czy… Czytaj dalej

Wszystko to co mam

Babcia Niuńka wzięła sobie ostatnio za punkt honoru oswajanie Go z rymowankami nazywanymi przeze mnie „ku czci”. A konkretniej z jedną. Ku czci własnej. Babcinej znaczy. Babciu, babciu coś Ci dam Jedno serce… Czytaj dalej

Sukces

Sława Niuńka spowodowana wyłapywaniem z otoczenia dźwięków wydawanych w sytuacjach zaskakujących zatacza ostatnio kręgi w okolicach horyzontu. Nie tak dawno, gdy matka ślubnego mego odziała go (nie ślubnego, Niuńka) pieluszką na odwrót –… Czytaj dalej

Gąbka

Mały człowiek chłonie świat jak gąbka. Albo jak twarożek zostawiony w lodówce bez zamknięcia w towarzystwie pstrąga. Ze względu na cmentarne tłumy, moje wózkowe objuczenie i wszędobylstwo latorośli mej – słowo, które wczoraj… Czytaj dalej

Dialog z seniorem

Z cyklu dyskusje Niuńka ze światem. Senior rodu psika raz-za-razem. Niuniek: Naźdlowie! dziadek: Apsik! ja: Kochanie, powiedź dziadkowi „sto lat” Niuniek: Śtoat! I śtalczy. Precyzja dwulatka.

Policzek

Bywa tak, że spalony most obwiązuję czarno-żółtą taśmą, czekam, aż opadnie kurz. Spoglądam szerzej, biorę pod lupę, wpuszczam świeże powietrze w labirynt i przeczesuję grzebykiem. A potem strzepuję z butów paprochy i zamykam… Czytaj dalej

Do snu. Kołysanie?

Niuniek to pierwszak. Mój. No dobra, w zasadzie nasz 😉 Choć ja byłam zdecydowanie bardziej w zielonym niż ślubny mój w temacie. Nie wiem jak ma inna młodzież młodsza, doświadczenie level zero-koma-zero, ale… Czytaj dalej

Nocne rozmówki

Ponieważ nieco nam w życiu ostatnio zawirowało, nosi nas to tu to tam. W tak zwanym czasie między Niuniek wyłapuje z życia coraz to i ówdzie nowe słówka, zaskakując nas to umiejscowieniem w… Czytaj dalej

Wybory

Niuniek głosuje. W obywatelskim przywileju towarzyszy tacie. Za kotarką ucho wysublimowane wyłapać mogło rozmówki międzypokoleniowe: Ślubny: Synku, zakreślamy tu, bo nie damy się XXX (tu formacja polityczna nie darzona sympatią zbyt). Niuniek: [pelną… Czytaj dalej

Dla A.

Był listopad. Taki chmurno lepko wietrzny. Strach niby, ale bez tych fajerwerków, które ponoć towarzyszą. Na spokojnie tak. Tak grawitacyjnie przyciężkawo. Była decyzja. Niepokój był. Mimo spokoju. I termin. Taki lada tuż tuż. Wpisali… Czytaj dalej

Pierwsze kroki jesieni

Pamiętajmy

Zbyt szybko odchodzą nie tylko Ci, których kochamy. Na drugą stronę tęczy przechodzą sami-z-się wyjątkowi, o których ocieramy się mniej. Lub bardziej. * * * Kilka razy w roku odwiedzam Radka ze szkolnej… Czytaj dalej